Idę w góry w marzeniach, dalej i dalej
Znajdę to co mi dane, jeszcze odnaleĽć
Widzę ¶lady ogniska, drewno z szałasu
Zapach wczorajszej zupy resztek zapasów
Strumień cicho szumi w dole
I z drzewami gada
Żeby czar tych dni powrócił
Czy jest na to rada?
Twarze już się rozpływaj±
Jak na deszczu szyby
Zima ziemi± zawładnęła
Zakuła j± w dyby
Dobrze, dobrze się stało, że zima biała
Wspomnień nie zamroziła, bo nie umiała
Bo gdy w twym życiu ciężkie, chwile nastan±
Wszystko diabli gdzie¶ wezm±, one zostan±
Czy pamiętasz jeszcze ogniska płomień
Czy wraca do twej pamięci dotyk mej dłoni
Gdy wiatr gitary struny tr±ci leciutko
Wraca wspomnienie lata, ale na krótko
C a F G
G e C D
F G
C a
F G
A
G C D
G e
e C D
e C e